• Sulmierzyce
  • środa, 29 listopad 2017 10:41
  •   26

Dwa lata więzienia dla byłego burmistrza Sulmierzyc

Dwa lata więzienia dla byłego burmistrza Sulmierzyc
Dwa lata więzienia dla byłego burmistrza Sulmierzyc © archiwum

Piotr K. ma spędzić za kratkami dwa lata, a nie rok. Tak orzekł Sąd Okręgowy w Kaliszu. Karę byłemu burmistrzowi Sulmierzyc wymierzono za przyjęcie łapówki w wysokości 24 tys. zł. Ma on też zapłacić nie 14, a 28 tys. zł grzywny i 6 tys. zł kosztów procesowych.

Masz zdjęia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

Typography
  • Small
Udostępnij to

Kaliski sąd utrzymał natomiast w mocy pięcioletni zakaz pełnienia funkcji publicznych oraz przepadek korzyści majątkowych z przestępstwa. Prokuratura jest zadowolona, a obrona będzie składała wniosek o odroczenie wykonania wyroku. Ten jest prawomocny.

Sprawa Piotra K. zaczęła się w marcu 2015 roku. CBA wyprowadziło go z sulmierzyckiego urzędu skutego w kajdanki. Trafiło do aresztu a następnie przed oblicze Temidy. Po pięciu rozprawach sąd w Krotoszynie nie miał wątpliwości, co do winy i popełnionych przez Piotr K. czynów. Miał on przyjąć od Mariana Nowickiego, współwłaściciela firmy „Novbau” ze Staszowic, łapówkę w wysokości 24 tys. zł. Od wręczenia mu kasy uzależniał swoje czynności służbowe związane z zapłatą przedsiębiorcy należności za wykonane na rzecz miasta robót budowlanych na poddaszu budynku miejscowej szkoły. Piotra K. skazano na rok bezwzględnej odsiadki za kratami oraz 14 tys. zł grzywny. Od wyroku, do sądu w Kaliszu, odwołali się i prokurator, i obrona. Pierwszy żądał dla byłego burmistrza Sulmierzyc – 2,5 roku bezwzględnej odsiadki. Obrońca wnosił o wyrok w zawieszeniu, bądź uniewinnienie.

Podczas rozprawy apelacyjnej prokurator podkreślał, że zasądzony przez sąd w Krotoszynie wyrok, jest rażąco łagodny, biorąc pod uwagę wysoki stopień szkodliwości społecznej i demoralizacji, jaki stanowi korupcja. – Kara powinna być raczej surowa niż łagodna. Działanie oskarżonego byłego rozłożone w czasie i odbywało się w jednym ciągu, przez co kara nie powinna być w najniższym możliwym wymiarze. (…) Korupcja to rak toczący zasady demokratycznego państwa, dlatego kara powinna być surowa i konsekwentna – przekonywała Cecylia Majchrzak, zastępca prokuratura okręgowego w Ostrowie Wielkopolskim. Podkreślała także kwestię zachowania Piotra K. – Oskarżony był pazerny. Targował się z przedsiębiorcą. (…) Przedstawione podczas procesu nagrania pokazało, że oskarżony jest gotów wstać nawet w nocy dla 10 tys. zł. Dla obserwatora jest to wręcz bulwersujące – zwracała uwagę strona oskarżająca. W apelacji prokurator domagał się także podwyższenia z 14 do 60 tys. zł kary grzywny.

Z kolei według obrony, wyrok rocznego pobytu w zakładzie karnym, był dla Piotra K. zbyt surowy, w stosunku do popełnionego czynu. – To było tylko 24 tys. zł. Nie jest to duża kwota. W mediach trąbią, że prowadzi się postępowanie czy aresztowano ludzi, którzy wzięli nawet po kilkaset tysięcy złotych łapówki. To jaką karę oni musza otrzymać? Musi być jakieś wyważenie i złoty środek – zwracał uwagę Henryk Kotoński, obrońca byłego włodarza Sulmierzyc. Ponadto linia obrony skupiona była także na obecnym stanie zdrowia Piotra K. i jego sytuacji społecznej. – Mój klient ciągle się leczy. Jest to kara najsurowsza, bo traci zdrowie, najcenniejszy dar. Piotr K. jest chory i nie wiadomo, jakie będą dalsze prognozy. (…) Miał również myśli samobójcze – podkreśla Henryk Kotoński. I dodał. – Podobno w takiej małej społeczności, jaką są Sulmierzyc, jest spalony. Podobnie jak jego rodzina. Z niższym wyrokiem, miałoby też przemawiać przyznanie się do winy i współpraca z organami ścigania.

Piotr K. dostał dwa lata odsiadki. – Sąd uwzględnił apelację i podwyższył karę do dwóch lat oraz kwotę grzywny. Wobec czego kara wzrosła o 100% - mówi z zadowoleniem Cecylia Majchrzak. Natomiast obrona zapowiada wniosek o odroczenie wykonania kary. – Gdyby udało się odroczyć dwukrotnie wykonanie kary np. po pół roku, to później można wnosić o jej zawieszenie – wyjaśnia Henryk Kotoński. Teraz akta sprawy wrócą do krotoszyńskiego sądu, który powinien wdrożyć postępowania wykonawcze, wydając nakaz osadzenia i stawiennictwa skazanego w zakładzie karnym. Jednak w przypadku wniosku obrony o odroczenie kary, w sądzie odbędzie się jeszcze jedno posiedzenie. – Sąd może wniosek rozpatrzyć pozytywnie i podjąć decyzję o odroczeniu wykonania kary maksymalnie na okres jednego roku. Jednak prokuratura ma prawo odwołać się od takiego postanowienia – uprzedza Cecylia Majchrzak.

Publikacja:
Sebastian Kalak
Podoba Ci się?
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Kod antyspamowy
Odśwież