• Krotoszyn
  • poniedziałek, 06 listopad 2017 10:57
  •   25

Drugi raz w Śmiełowie i Dobrzycy

Drugi raz w Śmiełowie i Dobrzycy
Drugi raz w Śmiełowie i Dobrzycy © Sebastian Kalak

Seniorzy z Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Krotoszynie nie próżnują. Wspólnie z „młodszymi przyjaciółmi” realizują wiele przedsięwzięć w ramach programu „Krotoszyn łączy pokolenia”.

Masz zdjęia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

Typography
  • Small
Udostępnij to

Dzięki temu prężnie rozwija się i rozkwita idea integracji międzypokoleniowej. Nic tylko brać przykład. Wspólnie spełniają się m.in. na planie zdjęciowym, przez malarską sztalugą czy podczas konkursów literackich „Opowieści po naszemu” i „Kolekcjoner wspomnień”. Dopełnieniem połączenia młodości z życiowym doświadczeniem są wspólne wyprawy. Jedną z nich była jednodniowa wycieczka do Śmiełowa, Dobrzycy i Koźmina Wlkp. W sumie wybrało się na nią 50 osób, połączonych sił seniorsko-juniorskich, na turystyczny szlak pełen historycznych ciekawostek i estetycznych doznań.

– Była to wspaniała podróż w muzealnej przeszłości i przestrzeni wielkopolskich krajobrazów. Wrażliwi na piękno architektury, pałacowych wnętrz i parku oraz krajobrazowej doskonałości Szwajcarii i Żerkowskiej z pewnością nie zapomną pałacu w Śmiełowie, umiejscowionego w samym sercu tego przyrodniczego raju. Poza estetycznymi doznaniami, śmiełowskie muzeum Adama Mickiewicza uraczyło krotoszyńskich turystów sporą dawką wiedzy po naszym wieszczu – przyznaje Juliusz Poczta, członek zarządu UTW w Krotoszynie.

Po duchowej i krajobrazowej uczcie przyszedł czas na posilenie się w restauracji „Pod Latarniami”, ciesząc się wielką popularnością wśród gości odwiedzających malowniczy Żerków. Po pożywnej strawie krotoszyńscy seniorzy przekroczyli próg Muzeum Ziemiaństwa w Dobrzycy. Tak w Śmiełowie, jak i w Dobrzycy bogactwem wiadomości dzieli się ze zwiedzającymi muzeum przewodnicy. Za to w ostatnim punkcie wycieczki, którym był Koźmin Wielkopolski, w rolę cicerone po żydowskim cmentarzu wcielił się doktor Michał Pietrowski, prezes honorowy Towarzystwa Miłośników Koźmin Wlkp.

– Kirkut w Koźminie jest elementem na skalę Wielkopolski. To jedna z najpiękniejszych i najlepiej zachowanych nekropolii wyznania mojżeszowego na terenach Wielkopolan. Znajduje się tu około 250 macew w bardzo dobrym stanie. Na nagrobku Nathana Mośkiewicza, jednego z dwóch mieszkańców miasta wyznania mojżeszowego, którzy przeżyli drugą wojnę światową, widnieje data 1969. Był to ostatni i zarazem jedyny pochówek w obrządku mojżeszowskim po drugiej wojnie światowej – wyjaśnia Juliusz Poczta i dodaje. Ponieważ w Krotoszynie ślad po Żydach, za przyczyną okupacji niemieckiej, bezpowrotnie zaginął, dlatego tak ważne dla młodszego pokolenia było zetknięcie się z namacalnym śladem kultury naszych żydowskich współbraci.

Publikacja:
Sebastian Kalak
Podoba Ci się?
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Kod antyspamowy
Odśwież