• Rawicz
  • poniedziałek, 11 grudzień 2017 11:14
  •   42

Internetowy lowelas uwiódł 14-latkę

Internetowy lowelas uwiódł 14-latkę
Internetowy lowelas uwiódł 14-latkę © Cezary Pecold

Uważajcie na swoje dzieci surfujące po internecie! 14-letnia Patrycja z Rawicza (woj. wielkopolskie) poznała w sieci 32-latka z Wieruszowa (woj. łódzkie). Mężczyzna tak zawrócił jej w głowie, że dziewczyna uciekła z domu, a potem jeździła z nim kradzionym samochodem po kraju. Oboje zostali zatrzymani, gdy uciekali przed policją autostradą w okolicach Łodzi.

Masz zdjęia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

Typography
  • Small
Udostępnij to

Dla Patrycji to miała być przygoda życia. Kilka tygodni temu za pośrednictwem jednego z portali internetowych zaczęła korespondować z Tomaszem Ż., mieszkańcem Wieruszowa. Luźna znajomość szybko przeprowadziła się w coś znacznie poważniejszego. Na tyle, że 14-latka postanowiła uciec z domu do znajomego z sieci. W poniedziałek, 4 grudnia, wyszła do szkoły. Nie dotarła tam jednak, bo w umówionym miejscu czekał już na nią Tomasz Ż. Mężczyzna podjechał tam białym mercedesem, który należał do jego ojca.

Rodzice Patrycji zgłosili jej zaginięcie, a właściciel samochodu – kradzież. Para została namierzona przez policjantów w miniony czwartek wieczorem na ulicach Zgierza koło Łodzi. Tomasz Ż. nie zatrzymał się jednak do kontroli. Wcisnął pedał gazu i pognał w stronę autostrady A2.

– Staranował bramki i wjechał na trasę pod prąd w kierunku Warszawy – relacjonuje Radosław Gwis z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. – Jechał brawurowo, zmuszając jadące z naprzeciwka pojazdy do manewrów unikowych. Doprowadził jednak do kolizji z dwoma samochodami. Po kilkunastominutowym pościgu mercedes uderzył w barierę dźwiękochłonną. Z auta wybiegły dwie osoby, które szybko zostały zatrzymane przez policjantów – dodaje.

Patrycja została już przekazana pod opiekę matki, a Tomasz Ż. odpowie za niezatrzymanie się do kontroli i złamanie przepisów ruchu drogowego. Może trafić za traki na pięć lat.

Publikacja:
Sebastian Kalak
Podoba Ci się?
Oceń ten artykuł
(0 głosów)