• Łódzkie
  • poniedziałek, 30 kwiecień 2018 09:38
  •   156

Ksiądz promil znowu wpadł

Postrach Łodzi w sutannie pobił swój życiowy rekord
Postrach Łodzi w sutannie pobił swój życiowy rekord Postrach Łodzi w sutannie pobił swój życiowy rekord © archiwum

Ryzykowna praca? Ksiądz Stefan B. (53 l.) z Łodzi kolejny raz została złapany przez policję, gdy prowadził samochód po pijaku. Rano wydmuchał blisko 4 promile. Kilka lat temu mundurowi przyłapali go, gdy miał we krwi 2 promile.

Masz zdjęia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

Typography
  • Small
Udostępnij to

O jadącym zygzakiem samochodzie Alejami Włókniarzy, główną arterią Łodzi, policjanci zostali zawiadomieni o godzinie 7 rano. Po sprawdzeniu numerów rejestracyjnych pojechali pod wskazany w dowodzie adres. Dotarli pod… jeden z łódzkich kościołów. Na plebanii dowiedzieli się, że właściciel auta ksiądz Stefan B. pojechał do kurii biskupiej.

Kiedy i tam za nim popędzili, okazało się, że duchowny udał się samochodem w dalszą podróż – tym razem do szpitala prowadzonego przez ojców boni frantów. W końcu tu go znaleźli. Stefan B. wydmuchał w alkomat 3,6 promila.

Kilka latem tenri ten sam ksiądz został złapany, kiedy prowadził na podwójnym gazie. Wtedy miał 2 promile. Później przepraszał i zapowiadał sprzedaż samochodu. Jak zachowa się tym razem?

Publikacja:
Sebastian Kalak
Podoba Ci się?
Oceń ten artykuł
(0 głosów)