• Kraj
  • wtorek, 15 styczeń 2019 11:42
  •   101

Prąd nas nie kopnie podwyżką

Prąd nas nie kopnie podwyżką
Prąd nas nie kopnie podwyżką © archiwum

Miała być podwyżka prądu. Jednak informacja o wzroście cen spowodowała wzrost napięcia u społeczeństwa. Rząd się wiec wycofał tzw. rankiem – bo przecież przed nami rok wyborów i do praelementu i do europarlementu. Lepiej więc wyborców nie wkurzać.

Masz zdjęia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

Typography
  • Small
Udostępnij to

No i postanowił, że nie zapłacimy więcej za energię. To jednak – na co wskazują specjaliści – może oznaczać podwyżki ze zdwojoną mocą w kolejnych latach. No, ale to będzie już po wyborach – dopowiadają złośliwi. Pamiętać trzeba jednak, że firmy energetyczne już były przygotowane na podwyżkę, a nowe ceny wliczyły w bilans finansowy. Teraz rząd musi im to zrekompensować. Jak? Otóż wymyślono nową ustawę zakładającą obniżkę „podatkowej” części ceny energii. No i spadamy z wysokości tzw. opłaty przejściowej. Tylko te dwa elementy mają kosztować budżet państwa około 4 mld zł. Ponadto spółki energetyczne będą zmuszone renegocjować już zawarte umowy, w których odbiorcom zaordynowano podwyżki na ten rok.

Gmina Krotoszyn – jako członek spółki Oświetlenie Uliczne – zawarła pod koniec ubiegłego roku umowę na zakup energii elektrycznej. Według nowych stawek w 2019 roku mieliśmy płacić 31 groszy za kWh energii. To o 10 gr więcej niż w 2018 r. W skali roku oznaczałoby to kilkaset tysięcy złotych więcej. Później rząd wprowadził ustawę, która niejako blokuje podwyżki cen energii w 2019. Dlatego najprawdopodobniej czeka nas renegocjacja umów. Ale czekamy na rozporządzenie w tej sprawie.

MICHAŁ KUREK
Naczelnik wydziału gospodarki komunalnej w krotoszyńskim magistracie

Celem ma być powrót do cen nie wyższych niż na koniec czerwca 2018 r. czasu na regenerację umów będzie niewiele. Co więcej, rachunku będą musiały być przeliczone wstecz, od 1 stycznia 2019 r. Tak czy owak – rzeczywistości nie da się zaczarować. Energia będzie coraz droższa – bo u nas pozyskiwana jest z węgla, który jest paliwem nr 1 w naszym kraju, a jego wydobycie jest kosztowne. Poza tym coraz więcej trzeba płacić za uprawnienia do emisji dwutlenku węgla do atmosfery, a odnawialne źródła energii, które CO, nie emitują, zeszły, za czasów rządu PiS na dalszy plan, żeby nie powiedzieć – umarły.

Publikacja:
Sebastian Kalak
Podoba Ci się?
Oceń ten artykuł
(0 głosów)