• Krotoszyn
  • wtorek, 19 czerwiec 2018 10:35
  •   55

Pół wieku po maturze

Pół wieku po maturze
Pół wieku po maturze © Sebastian Kalak

Krotoszynian Jan Hrynkiewicz i jego żona Ewa podjęli się organizacji koleżeńskiego spotkania pół wieku po ukończeniu technikum ceramicznego.

Masz zdjęia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

Typography
  • Small
Udostępnij to

Spotkanie odbyło się w piątek, 1 czerwca w krotoszyńskiej restauracji „Iskra”. Przybyło 27 osób spośród 32, które 50 lat temu ukończyły szkołę. Klasa Jana Hrynkiewicza utrzymuje więzi na co dzień. Ponadto od trzech dekad co 5 lat spotyka się na zjazdach klasowych. – Tegoroczny był jednak szczególny, gdyż po raz pierwszy od lat spotkaliśmy dwóch swoich kolegów z ławy szkolnej – wspomina organizator.

Ponieważ przez laty na terenie kraju było zaledwie kilka szkół ceramicznych, w Krotoszynie uczyła się młodzież z wielu stron Polski. Absolwenci z reguły wracali do siebie, stąd są rozsiani po całej Polsce. Dla Jana Hrynkiewicza spotkania dawnej klasy przywołują dobrą pamięć, także o nieżyjących już dziś pedagogach, oraz wartości tak znaczące, jak szacunek czy wdzięczność. – Ci ludzie, nasi nauczyciele, oddawali nam część swojego życia i serce. Wielu z nich docenialiśmy po latach, gdy przekonaliśmy się, ile nas nauczyli, jakie mądre rady na dalsze życie dawali – mówi.

Hrynkiewiczowie przygotowali dla każdego z uczestników spotkania pamiątkowe broszurki, a dla pań kwiaty. W trakcie długich rozmów obowiązywał zakaz mówienia o dolegliwościach. – Znów cofnęliśmy o 50 lat – mówi organizator. Wyjątkowa atmosfera spowodowała, że dawni uczniowie technikum ceramicznego postanowili spotykać się częściej niż dotąd. Być może znowu przyjadą do Krotoszyna już za rok.

Dawną klasę łączą bowiem trwałe więzi, nienadwątlone przez upływ czasu. – Pomagamy sobie wzajemnie, dzielimy się radą czy doświadczeniem. Do tego „zaadoptowaliśmy” do grupy swoich współmałżonków, więc jest NASA niemal drugie tyle. Tylko ja nie musiałem „adoptować”, gdyż chodziliśmy z żoną do tej samej klasy – mówi krotoszynian, przy okazji dziękując dyrekcji Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 za udostępnienie starych dzienników klasowych.

Publikacja:
Sebastian Kalak
Podoba Ci się?
Oceń ten artykuł
(0 głosów)