• niedziela, 09 marzec 2014 10:45
  •   1604

21 marca 1980 r.



Rozwichrzony poeta Skąd
rozwichrzona poezja ja
rozwichrzony wiatr to znam

Spadający z łoskotem
gromu
dźwięk
obuchem walący

Pulsujący w sercu jazz
Gigantomania
Gigantomania
Życie na pełny gaz

Fire Ten tan Ten stan
fire ten tan ten stan
fajer – tan – eks –
werk detny cytacji
  tan stan
i magia baby to nacja
i magia to nacja
imaginacja tonacja
  ten ton
  ta toń
  ta głębia

Ta piekąca duszność
ta piekielna kardiologia
z tomików poetyckich
ta hipochondryczna konwulsja
niespełnienia

To słońce kapiące
do szklanki
Twej źrenicy
 
Ta stygnąca nienawiść
do siebie samego
żem taki
malejący wyblakły mgławy

Fatum szczęścia
zawisło
nad nie moją głową

Cholernie szkoda tego idiotycznego szczęścia
cholerna szkoda
najcholerniejsza z cholernych

Publikacja:
Juliusz Poczta
Podoba Ci się?
Oceń ten artykuł
(0 głosów)