• Krotoszyn
  • poniedziałek, 16 lipiec 2018 12:58
  • 44 zdjęć, Wideo
  •   180

Pożar szkoły w Krotoszynie

Pożar szkoły w Krotoszynie
Pożar szkoły w Krotoszynie © Sebastian Kalak

W sobotę, 14 lipca, doszło do pożaru w byłej jednostce wojskowej w Krotoszynie. Obiekt bardzo mocno ucierpiał.

Masz zdjęia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

Typography
  • Small
Udostępnij to

Do pożaru doszło tuż po godz. 11:00 w południe. Nie wiadomo do tej pory skąd pojawił się ogień. Wiadomo jednak, że słoneczna pogoda i wiatr powodowały, że ogień bardzo szybko się rozprzestrzeniał obejmując cały dach budynku po byłej jednostce wojskowej, gdzie aktualnie znajdują się m.in. Szkoła Muzyczna I Stopnia, Hufiec naszych krotoszyńskich harcerzy oraz Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie, które póki co tylko tam mogło się mieścić.

Mieszkańcy, którzy licznie zgromadzili się niedaleko budynku nie mogli uwierzyć, że aż tak pożar może zniszczyć budynek, który jeszcze w nie tak podległym czasie był remontowany. – Nowa elewacja i dach. Szkoda budynku, ale pewnie ubezpieczony więc odszkodowanie będzie – mówili postronni ludzie obserwując akcję strażaków, którzy w odpowiednich aparatach walczyli z żywiołem i sporym zadymieniem.

Wodę podawano praktycznie z każdej strony, ale dach zniszczony został kompletnie. Na górze budynku znajdowało się m.in. archiwum PCPR i biura stowarzyszenia na Rzecz Dzieci i Osób Niepełnosprawnych w Krotoszynie. – O archiwach papierowych możemy zapomnieć. Liczymy na to, że uda się wynieść ze środka jak najwięcej, w tym komputery. To tragedia – mówiła na miejscu m.in. radna powiatowa i pracownica PCPR w Krotoszyn Renata Zych-Kordus.

Z resztą nie tylko ona przyjechała pod palący się budynek. Zgromadzili się wszyscy ci, którzy mieli w budynku swoje instytucje. Krzysztof Manista, radny gminny i jednocześnie szef stowarzyszenia Twoja Alternatywa i osoba związana od lat z krotoszyńskim hufcem też nie krył swojego smutku. – Przykro patrzeć, jak płonie 10 lat mojego życia. Po weekendzie zbieramy instruktorów i byłych harcerzy, by szukać nowej siedziby. Smutne jest to, że przygotowywaliśmy się do stulecia ZHP, zbieraliśmy materiały. Większość była w budynku. Nic nie udało się uratować. Nie zostało nic, nawet ściany i podłogi. Całe piętro runęło. Nie ma śladu po sztandarach, dokumentach, harcówkach – mówi Manista.

W podobnym tonie mówili i inni. Mieszkańcy jednak najbardziej interesowało już w momencie trwania pożaru, co dalej? Jak będą teraz funkcjonowały dane instytucje i co najważniejsze gdzie? To wszystko ma być tematem posiedzenia, które zwołanie będzie w trybie natychmiastowym w poniedziałek w siedzibie starostwa, o czym będziemy informowali.

Już dziś jednak wiadomo, że straty spowodowane pożarem będą ogromne. To bowiem nie tylko straty w mieniu budynku (wymiana stolarki, dachu, remonty itp.), o ile oczywiście Powiatowy Nadzór Budowlany w ogóle dopuści budynek do eksploatacji, co patrzą po wymiarach zniszczeń zdaje się mało prawdopodobne. To również olbrzymie straty w dokumentacji i danych wielu setek mieszkańców powiatu krotoszyńskiego. – Trzeba nam wierzyć, że coś jednak ocalało. Sporo rzeczy jednak straconych zostało bezpowrotnie. Czeka nas naprawdę bardzo ciężki czas – mówili obecni na miejscu pracownicy jednostek skupionych w palącym się budynku.

Akcja kilkunastu zastępów strażaków trwała kilka godzin. Budynek udało się ugasić. Obraz pogorzeliska jednak wciąż przyciągał na miejsce kolejne „gapiów”, którzy nie mogli uwierzyć w to, co się stało.

Teraz szczegółowo będzie wyjaśniane jak mogło dojść do tego pożaru. Strażacy i policja nie wykluczają żadnej z ewentualności. Obecni na miejscu strażacy nie udzielali informacji w tej sprawie. Czy zatem doszło do jakieś samozapłonu, zwarcia instalacji elektrycznej czy może podpalenia będą wyjaśniali nasi policjanci.

Jedno co pewno to fakt, że w momencie pożaru nikt z osób postronnych i pracowników w budynku się nie znajdował. Ofiar żadnych zatem nie było. Pozostały tylko i wyłącznie olbrzymie straty materialne, które teraz trzeba będzie szybko niwelować. Do tematu z pewnością powrócimy.

Galeria

Publikacja:
Sebastian Kalak
Podoba Ci się?
Oceń ten artykuł
(0 głosów)