• Kraj
  • sobota, 21 kwiecień 2018 10:55
  •   759

Patrz, jak jedziesz… i chodzisz

Patrz, jak jedziesz… i chodzisz
Patrz, jak jedziesz… i chodzisz © archiwum

Po zimie Polacy odkurzają rowery, hulajnogi lub deskorolki i ruszają w drogę. Z tego powodu często dochodzi do konfliktów z pieszymi. Jak ich uniknąć?

Masz zdjęia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

Typography
  • Small
Udostępnij to

Obowiązki karty rowerowej dotyczy tylko niepełnoletnich. Żeby jeździć na hulajnodze, nie trzeba zdawać żadnych egzaminów. Jednak użytkowników tych pojazdów obowiązują zasady ruchu drogowego, nawet jeśli jadą po ścieżce rowerowej lub chodniku. Trzeba pamiętać o tym, by trzymać się prawej strony chodnika i ustępować pierwszeństwa pieszym. Poza tym warto wiedzieć, kto ma prawo korzystać ze ścieżki rowerowej, a kto z chodnika, co dokładnie wyjaśniamy poniżej. Ale i piesi również nie są bez winy. Często zdarza się, że beztrosko spacerującą po ścieżce rowerowej lub tarasują cała szerokość chodnika. Pamiętajmy, że w ruchu drogowym nie jesteśmy sami i nawet na pozornie bezpiecznym chodniku może dojść do groźnych wypadków.

NA ROWERZE
To ci wolno. Ścieżka rowerowa jest przeznaczona dla rowerów. Większość z nich jest dwukierunkowa i obowiązuje na nich ruch prawostronny. Jazda dwóch rowerzystów obok siebie (na ścieżce czy na ulicy) jest dozwolona, gdy nie przeszkadza to innym uczestnikom ruchu drogowego.
Tego ci nie wolno. Z zasady ruchem nie można jeździć po chodniku (wyjątki opisujemy poniżej). Jeśli wzdłuż jezdni poprowadzono ścieżkę rowerową lub pas dla rowerów, nie możesz jechać po ulicy. Rowerzyści nie mogą przejeżdżać przez przejście dla pieszych. Grozi za to mandat 100 zł. W tym miejscu musisz zsiąść z roweru.
Na to uważaj. Korzystanie z chodnika jest dozwolone tylko w trzech przypadkach: gdy opiekujemy się dzieckiem w wieku poniżej 10 lat jadącym na rowerze, gdy warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu na jezdni oraz gdy chodnik jest szeroki (co najmniej 2 m), a na ulicy dopuszczalna prędkość jest wyższa niż 50 km/h.

NA PIECHOTĘ
To ci wolno. Piesi jako najsłabsi uczestnicy ruchu drogowego mają dużo przywilejów. Pamiętaj, że na chodniku masz bezwzględnie pierwszeństwo. Samochody i rowery powinny też przepuszczać się na wyznaczonych przejściach dla pieszych. Dotyczy to również pasów na ścieżce rowerowej. Kiedy wzdłuż ulicy nie ma chodnika, możesz iść jezdnią, ale musisz trzymać się blisko lewej krawędzi.
Tego ci nie wolno. Nagminnym wykroczeniem popełnionym przez pieszych jest przechodzenie przez jezdnię na czerwonym świetle, za co grozi 100 zł mandatu. Zabronione jest również przekraczanie jezdni w niedozwolonym miejscu. Nie można też chodzić po drodze dla rowerów ani wbiegać na jezdnię.
Na to uważaj. Po chodniku poruszaj się prawą stroną i zostaw miejsce dla osób idących w drugim kierunku. Przejście dla pieszych wbrew pozorom jest niebezpiecznym miejscem. Zachowaj ostrożność, obserwuj otoczenie, by uniknąć zagrożeń. Pamiętaj, że nawet jeśli do wypadku dochodzi z winy rowerzysty czy kierowcy, to piesi zwykle są bardziej poszkodowani. Zasada ograniczonego zaufania to podstawa.

NA ROLKACH, DESKOROLCE, HULAJNODZE
To ci wolno. Z punktu widzenia prawa, gdy jedziesz na deskorolce, hulajnodze czy rolkach, jesteś traktowany jak pieszy. Możesz wiec jeździć po chodniku i korzystać z przejścia dla pieszych. Tak samo możesz korzystać z wyznaczonych dla pieszych ścieżek i alejek w parkach.
Tego ci nie wolno. Choć poruszasz się na kołach, to nie masz wstępu na ścieżkę rowerową. Nie możesz też korzystać z przejazdu dla rowerów przez jezdnię. Grozi za to nawet 500 zł mandatu! Jeśli wzdłuż jezdni nie ma chodnika ani pobocza, to ze względów bezpieczeństwa lepiej zsiąść z hulajnogi i przejść na lewą stronę jezdni jak zwykły pieszy.
Na to uważaj. Pamiętaj, że poruszasz się szybciej niż inni użytkownicy chodnika. Dbaj o bezpieczeństwo swoje i innych uczestników ruchu, uważaj szczególnie na małe dzieci i osoby starsze. Pamiętaj tez o wszystkich zasadach dotyczących pieszych, które opisaliśmy wyżej. Według prawa jesteś jednym z nich).

Publikacja:
Sebastian Kalak
Podoba Ci się?
Oceń ten artykuł
(0 głosów)