• czwartek, 02 kwiecień 2015 12:17

Wróżby z pisanek i bazi

Wróżby z pisanek i bazi
Wróżby z pisanek i bazi © © archiwum

Trudno sobie wyobrazić Wielkanoc bez bazi w domu, malowanych jajek, śmingusa… Czy wiemy, co one oznaczają?

Masz zdjęia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

Typography
  • Small
Udostępnij to

Uroczyste śniadanie wielkanocne zaczynamy od podzielenia się z bliskimi jajkiem. Jest ono jednym z symboli tych świąt. Oznacza nowe życie, przysparza sił, daje odporność. Dzielimy się nim dla umocnienia rodzinnych więzi, ale też, aby się chronić przed wszelkim złem. W niektórych domach dzielenie się jajkiem poprzedza wzajemne stukanie jednym o drugie. Im mniej pęknięć będzie na skorupce twojego jajka, tym więcej szczęśliwych dni przed tobą. To szczęście można przekazać innym, obdarowując ich jajkami. Zwłaszcza narzeczeni powinni sobie robić taki prezent. A dlaczego w Wielkanoc malujemy jajka? Dlatego, że jest wiosna, przyroda budzi się do życia i pisanki są tego symbolem. Dodatkowo jeszcze każdy kolor coś oznacza. Gdy np. chcielibyśmy mieć więcej pieniędzy, pomalujmy jajko na zielono. Jeśli brakuje nam wytrwałości w dążeniu do celu – na fioletowo.

NASZA PRZYSZŁOŚĆ W KOSZYCZKU
Jajko to oczywiście nieodzowny składnik święconki. Oprócz niego w koszyczku niesionym do kościoła umieszczamy chleb, sól oraz wędlinę. Poświęcony chleb gwarantuje dobrobyt. Sól, podobnie jak jajko, ma nas chronić przed złem i chorobami, a wędlina – zapewnić pomyślność. Nasi dziadkowie traktowali ją tez jako symbol płodności. Jeśli więc chcecie, by się wam rodzina szybko powiększyła, włóżcie do koszyczka ze dwie kiełbasy… Dobrze też, by był w nim chrzan – symbol tężyzny fizycznej.

ŚLEDZIE NA DRZEWO, ŻUREK NA STÓŁ
Wielkanocny stół powinien się uginać od świątecznego jadła. I nie tylko dlatego, że po poście każdy jest spragniony czegoś bardziej wyszukanego. Tradycja uczy, że właśnie dużą liczbą potraw zagwarantujemy sobie i naszym najbliższym dostatek. Wśród dań nie możne zabraknąć żurku, mimo że… został zakopany. W danej Polsce na zakończenie postu z radością żegnano się z postnym jedzeniem: śledzia wieszano na drzewie, gar z żurem zakopywano. Z czasem jednak żurek został nobilitowany i dziś, gotowany na białej kiełbasce, ma zacne miejsce na świątecznym stole. Obok pełnym półmisków i święconki, tradycyjnie stawiamy na nim również palemkę. Im wyższa, tym dłuższe czeka nas życie. A ponieważ chcemy, by pomyślność była też udziałem naszych bliskich, dajemy im Boże rany. Palmą albo gałązką brzozy. I tylko symbolicznie, bo przecież Wielkanoc to święta pełne miłości, ciepła oraz wzajemnej życzliwości…

Publikacja:
Sebastian Kalak
Podoba Ci się?
Oceń ten artykuł
(0 głosów)